Press "Enter" to skip to content

Kto wydaje najwięcej na zbrojenia? Kto najszybciej się zbroi?

STOCKHOLM INTERNATIONAL PEACE RESEARCH INSTITUTE (SIPRI) jest międzynarodowym instytutem (think-tank) z siedzibą w Sztokholmie, który zajmuje się badaniami nad konfliktami wojennymi, uzbrojeniem militarnym, kontrolą zbrojeń wojennych i rozbrojeniem. SIPRI została założona w 1966 r. i dostarcza dane, analizy i zalecenia dla twórców polityki, badaczy, szerokich mediów i zainteresowanych.

SIPRI opublikowało właśnie raport dotyczący światowych wydatków na uzbrojenie wojskowe.

https://www.sipri.org/sites/default/files/2018-04/sipri_fs_1805_milex_2017.pdf


Światowe wydatki wojskowe w roku 2017 szacuje się na około 1 739 miliarda dolarów, jest to najwyższy poziom od zakończenia zimnej wojny. Od roku 2000 do 2010 roku wydatki na zbrojenia liczących się krajów z roku na roku rosły w dużym tempie, osiągając poziom rekordowy. Jednak od 2010 roku kształtują się one mniej więcej na podobnym poziomie. Światowe wydatki wojskowe w 2017 r. stanowiły 2,2% globalnego PKB lub 230 USD na osobę.

https://www.sipri.org/sites/default/files/2018-04/sipri_fs_1805_milex_2017.pdf


Powyżej widzimy zestawienie czołówki piętnastu państw, które wydają najwięcej na zbrojenia. Na pierwszym niezmiennym miejscu w stosunku do poprzednich lat zajmują Stany Zjednoczone, których oficjalny budżet wojskowy w roku 2017 wyniósł 610 miliardów dolarów, co stanowi 35% całkowitych światowych wydatków wojskowych oraz 3,1 % w stosunku do krajowego PKB. Warto zwrócić uwagę na fakt, iż wydatki są niższe o 14% niż w latach wcześniejszych. Jadnak nadal wydatki wojskowe Stanów Zjednoczonych są większe niż wydatki siedmiu następnych krajów razem wziętych.

Zaraz za Stanami Zjednoczonymi, na drugim miejscu plasują się Chiny z szacunkowymi wydatkami wojskowymi na poziomie 228 miliardami dolarów, co stanowi 13% całkowitych światowych wydatków wojskowych. Udział w całkowitych światowych wydatkach Chin wzrósł z poziomu 5,8 % w roku 2008 do wspomnianych 23% w roku ubiegłym. Chiny wydają 1,9% swojego PKB na zbrojenia, co z szybko rosnącą gospodarką Chińską musi przełożyć się na wzrost nominalnych wydatków wojskowych, które w stosunku do poprzednich lat wzrosły o 110%. Państwo Środka odnotowuje najwyższy przyrost wydatków na tle pozostałej czołówki państw.

Na trzecim miejscu doszło do zmiany. Arabia Saudyjska zastąpiła Rosję. Wydatki wojskowe Saudów za 2017 wyniosły 69,4 miliarda dolarów, natomiast rosyjskie wydatki wojskowe wyniosły 66,3 miliarda dolarów. Arabia Saudyjska wydaje już około 10% swojego PKB na wojsko. Na znaczący wzrost wydatków wojskowych następnych lata, będzie miała wpływ zeszłoroczna umowa ze Stanami Zjednoczonymi na dostawy sprzętu wojskowego warta przeszło 350 miliardów dolarów, które mają być wydatkowe w ciągu około 10 lat. Warto zwrócić uwagę na fakt, iż rosyjskie wydatki wojskowe w 2017 r. były o 20 procent niższe niż w 2016 r., jest to pierwszy spadek rocznych wydatków od 1998 r. Modernizacja wojskowa pozostaje priorytetem dla Rosji, ale budżet wojskowy został ograniczony przez problemy gospodarcze, z którymi kraj boryka się od 2014 r., na które wpływ miały przede wszystkim spadki światowych cen ropy naftowej i gazu naturalnego oraz sankcje gospodarcze nałożone przez Stany Zjednoczone i Unię Europejską.

Wydatki wojskowe Stanów Zjednoczonych wynikają głównie z ich obecności wojskowej na całym świecie. Amerykanie posiadają bazy wojskowe na każdym kontynencie i zaangażowani są bezpośrednio lub pośrednio w każdy konflikt militarny na świecie. To pociąga za sobą wysokie obciążenie dla budżetu amerykańskiego. Poniżej grafika przedstawiająca rozmieszczenie amerykańskich obiektów wojskowych na świecie.

https://politi.co/2jyiuHG

O ile wysokość wydatków wojskowych Stanów Zjednoczonych, jako światowego hegemona i gwaranta bezpieczeństwa na świecie, są uzasadnione, to wzrastające wydatki wojskowe ze strony chińskiej mogą budzić niepokój, zwłaszcza w szeregach Amerykanów. Jeśli tempo wzrostu wydatków wojskowych Chin zostanie utrzymane na tym samym poziomie co dotychczas, to może się okazać, że w ciągu dekady prześcigną Stany Zjednoczone pod tym względem.

Państwo Środka pretenduje do pełnienia większej roli w świecie niż dotychczas, ma w tym pomóc ogłoszona inicjatywa One Belt One Road, która ma za zadanie wskrzeszenie antycznego jedwabnego szlaku handlowego łączącego Chiny z Europą i skonsolidowanie swoich wpływów w krajach, przez które szlak ten będzie przechodzić. Lądowa droga handlowa ma omijać morskie szlaki handlowe, gdzie Amerykanie mają przewagę militarną. W styczniu tego roku, przez Komitet Centralny Chin został ogłoszony Polar Silk Road, czyli morski szlak handlowy, prowadzący przez północne morskie wody terytorialne kontrolowane przez Rosję, gdzie brak jest obecności militarnej Stanów Zjednoczonych. Co więcej morski szlak handlowy prowadzący przez rosyjskie wody  skraca czas transportu z Chin do Europy o 40% od tradycyjnego szlaku przez Kanał Sueski.

Chiny mają największą liczbę populacji na świecie, są pierwszą gospodarką na świecie, biorąc pod uwagę parytet siły nabywczej. Ponadto, Chiny mają stać się potęgą technologiczną, według planu Made in China 2025. Większość handlu międzynarodowego opiera się na transporcie morskim, co stwarza zagrożenie dla chińskich produktów, ze względu na możliwą blokadę ze strony amerykańskiej marynarki wojennej.

Dlatego patrząc z perspektywy ambitnych planów chińskich, modernizacja i rozwój wojska staje się priorytetem, zaraz za reformami gospodarczymi stymulujących rozwój gospodarczy. Aby zabezpieczyć początkowe części wodnych szlaków handlowych, Chiny usypują sztuczne wyspy na Morzu Południowochińskim, na których budowane są obiekty wojskowe, między innymi systemy obronne, hangary, lotniska wojskowe czy radary. Kraje leżące w pobliżu wojskowych fortec, to jest Wietnam, Filipiny, Tajwan, Malezja zgłaszają swój niepokój ze wzrastającej obecności chińskiej, a także ze względu na fakt, iż Chiny roszczą sobie prawa do wód Morza Południowochińskiego. W lipcu 2016 roku, Międzynarodowy Trybunał w Hadze wydał decyzję w sprawie sporu terytorialnego między Chinami a Filipinami, oświadczając iż Chiny nie mają żadnej podstawy prawnej, aby dochodzić praw historycznych do większości Morza Południowochińskiego. Pomimo takiej decyzji, Chiny nie zaprzestały w budowie obiektów wojskowych na usypywanych sztucznych wyspach, a co więcej Chiny starają się przekonać Filipiny, by te współpracowały z nimi we wspólnym projekcie wydobywczym ropy i gazu z dna Morza Południowochińskiego.

Co więcej w kwietniu bieżącego roku, na Morzu Południowochińskim, Chiny jako pokaz swojej rosnącej siły marynarki wojennej, zorganizowały największe morskie ćwiczenia wojskowe od uzyskania niepodległości w 1949 roku, w których wzięło udział ponad 10 000 wojskowych, 48 statków i 76 samolotów. Jest to dowód na to, że Państwo Środka zaczyna coraz śmielej wychodzić na dalekie wody, gdzie dominuje amerykańska marynarka wojenna.

Ponadto, Chiny rozszerzają swoją obecność nie tylko w swoich najbliższych obszarach, ale także w Afryce, w Dżibuti. W zeszłym roku, Państwo Środka otworzyło tam swoją pierwszą bazę wojskową, w regionie geograficznie bardzo ważnym. Dżibuti to brama wejściowa do Europy, prowadząca z Oceanu Indyjskiego, poprzez Zatokę Adeńską, dalej przez Morze Czerwone do Kanału Sueskiego z wyjściem na Morze Śródziemne prosto do Europy. Z punktu widzenia swobody żeglugi handlowej, dla Chin jest to strategiczny punkt na mapie, konieczny do kontroli. O szczególnym znaczeniu Dżibuti może świadczyć fakt, iż bazy wojskowe mają tam również Stany Zjednoczone oraz Francja. Stany Zjednoczone jako hegemon i Chiny jako pretendent do objęcia hegemoni w dłuższej perspektywie czasu, postrzegają siebie jako wrogie państwa, więc o spór czy konflikt na terenie Dżibuti nie tak trudno. W ostatnich dniach doszło do incydentu, Stany Zjednoczone oskarżają Chiny o użycie broni laserowej, kiedy to został raniony amerykański pilot. Jest to pierwszy i na pewno nie ostatni incydent, z pewnością dojdzie do kolejnych oskarżeń nie tylko ze strony amerykańskiej ale też chińskiej.

Co więcej, coraz częściej mówi się o wykupie przez Chińczyków bazy wojskowej w Pakistanie. Była by to druga już baza wojskowa poza granicami Chin, również w strategicznym położeniu geograficznym, ze względu na fakt dostępu do Oceanu Indyjskiego. W ramach inicjatywy One Belt, One Road, jedna z odnóg starego jedwabnego szlaku o nazwie The China-Pakistan Economic Corridor (CPEC) miałaby przechodzić właśnie przez Pakistan. Jest to projekt ekonomiczno-geopolityczny, który zakłada budowę dróg, projektów energetycznych, portów i innej infrastruktury w całym Pakistanie. Dodatkowo są plany o rozszerzenie tej inicjatywy i włączenie do projektu również okupowanego przez Amerykanów Afganistanu, co oczywiście odbiło się na bezpośrednich relacjach amerykańsko-pakistańskich. A mianowicie, Stany Zjednoczone zamroziły pomoc finansową dla Pakistanu w zakresie bezpieczeństwa o wartości około 900 milionów dolarów. Przedstawiciele amerykańscy twierdzą, że zawieszenie dotyczy dwóch głównych kategorii pomocy: zagraniczne finansowanie wojskowe (FMF), które finansuje zakupy amerykańskiego sprzętu wojskowego, szkoleń i usług oraz fundusze wsparcia koalicji (CSF), które zwracają Pakistanowi za operacje antyterrorystyczne.

Realizacja planów i rozszerzające się wpływy chińskie na całym świecie mogą budzić niepokój swoją agresywnością i jednocześnie zadziwiać swoją skutecznością. Pomimo potencjalnie ogromnych trudności związanych z budową nowego jedwabnego szlaku, trzeba otwarcie przyznać, iż Chińczycy krok po kroku zdobywają swoją przewagę na każdym polu, detronizując Stany Zjednoczone, które borykają się z własnymi problemami. Pisałem o tym tutaj. Wpływy chińskie są widoczne już nie tylko na Bliskim Wschodzie, ale także w Afryce i Arktyce. Czy Ameryka ma na tyle siły, by oprzeć się rzuconemu wyzwaniu przez powracające po przeszło 200 latach upokorzenia Państwo Środka? Czy wojna handlowa rozpoczęta przez amerykańską administrację nie jest próbą przyłączenia się do wielkiego wzrostu ekonomicznego Chin?

Podziel się:


Be First to Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Translate »