Press "Enter" to skip to content

Wzrastająca dominacja Rosji w Arktyce

Topniejące lody, nie tak mroźnej już Arktyki, otwierają przed państwami północnego koła okołobiegunowego nowe możliwości w poszukiwaniach i eksploatacji surowców naturalnych. Sześć krajów kontroluje ziemie na północy globu a jedno wykazuje coraz większe zainteresowanie tym obszarem. Arktyka staje się więc obszarem, gdzie każde z tych państw będzie starać się zająć dominującą pozycje. Na chwilę obecną Rosja jest najbardziej aktywna w tym obszarze, natomiast Chiny także tworzą swoje plany wykorzystania nadarzającej się okazji.

Tworzącą się w cieniu innych wydarzeń historię Arktyki należy zacząć od temperatury na Ziemi, która zaczyna wzrastać, powodując że lody otaczające ten obszar zaczynają topnieć. Ponadto będzie to opowieść o ropie naftowej, ekonomii, polityce i kluczowej pozycji Rosji w kształtującym się nowym ładzie międzynarodowym. Zaczynamy.

Temperatura na świecie jako całość wzrosła o około 0,6 stopnia Celsjusza od 1880 roku. Natomiast w tym samym okresie, temperatura obszaru arktycznego wzrosła dwukrotnie. W samym 2017 roku anomalia temperatury wyniosła 0,68 stopnia Celsjusza i był to trzeci wynik licząc od najgorętszego roku, odkąd zapoczątkowano pomiary temperatur na Ziemi.  Cieplejszy lub chłodniejszy okres jest silnie uzależniony od tego, czy miało miejsce zdarzenie El Niño czy La Niña na Oceanie Spokojnym.

http://www.cru.uea.ac.uk/

Naukowcy odnotowują liczbę “mroźnych dni” w ciągu roku, kiedy temperatura spada wystarczająco by woda w oceanie mogła zamarznąć. W sezonie zimowym 2016-2017 odnotowano drastyczny spadek dni mroźnych – ponad 20 procent poniżej średniej, jest to rekordowy odczyt. Bieżący sezon 2017-2018 pod względem dni mroźnych jest lepszy od poprzedniego, jednak nadal jest dużo poniżej odczytów z poprzednich sezonów. Jest do drugi najgorszy sezon pod względem mroźnych dni w roku.

https://sites.google.com/site/cryospherecomputing/fdd

Obszar Arktyki, pod względem pokrycia lodem w ostatnich latach także spada w znacznym stopniu, w stosunku do poziomów odnotowywanych latach 90-tych ubiegłego wieku, czy latach 00-wych tego wieku.

https://sites.google.com/site/cryospherecomputing/amsr2-sea-ice-volume

Arktyczny lód nie jest już w tym samym wieku ani tej samej grubości. Stał się za to nieco bardziej jednolity. W 1985 r. około 45 procent arktycznego lodu morskiego składało się ze starszych i grubszych wieloletnich lodów morskich. Do roku 2016 liczba ta spadła do 22 procent. Przy coraz większym odsetku zaniku sezonowych lodów, podczas arktycznego lata, narody północnego globu mają więcej czasu i okazji do zbadania zasobów znajdujących się na ich wodach terytorialnych.

Topnienie pokrywy lodowej w Arktyce to wielka szansa przede wszystkim dla Rosji. Będąc już największym krajem na świecie, Rosja na otwarciu się obszarów morskich Arktyki zyskuje dostęp do północnych szlaków żeglugowych, rezerw surowców naturalnych oraz strategiczną przewagę militarną. Wzdłuż rosyjskiej linii brzegowej, która stanowi więcej niż połowę arktycznej całości, wiatry i prądy morskie wypychają topniejący lód z potencjalnych tras żeglugowych i zapobiegają gromadzeniu się grubszego, wieloletniego lodu, który blokowałby przeprawy w innych częściach Arktyki przez dłuższy okres. Dynamika odsłaniania się wód północnych Rosji pomaga w dopełnieniu się planu o ekspresowym morskim połączeniu transportowym pomiędzy Europą a Wschodnią Azją.

Symbolicznym wydarzeniem była wyprawa w sierpniu 2007 roku na biegun północny, kiedy to na dnie spoczęła rosyjska flaga. Odporna na korozję tytanowa rosyjska flaga kołysze się w prądach morskich bieguna północnego. Nie oznacza to oczywiście, że Rosja jest właścicielem najbardziej wysuniętego na północ punktu, tak jak flaga Apollo 11 nie oznacza, że USA posiada księżyc. Jednak jest to potężny symbol.

Otwieranie się obszarów morskich Arktyki rozpoczyna proces geopolityczny, w którym państwa takie jak Stany Zjednoczone, Kanada, Norwegia, Dania i Rosja, będą rywalizować na wielu płaszczyznach o dominującą pozycję na tym obszarze. Topnienie lodu morskiego stopniowo przyczynia się do osiedlania się ludzi na terenach północnych i  rozwoju gospodarczego Oceanu Arktycznego. Jednak zanim region otworzy się gospodarczo, rządy wspomnianych państw muszą uzgodnić podział struktury własnościowej do obszaru Arktyki. Obecnie najbardziej aktywna jest Rosja.

Rosja ma wyjątkowo duże predyspozycje do obecności w Arktyce, decyduje o tym zarówno na linia brzegowa, jak i rosyjska populacja zamieszkująca ten region. Ponad 4 miliony ludzi mieszka wokół północnego koła podbiegunowego Ziemi, prawie połowa z nich to Rosjanie, natomiast reszta populacji rozproszona jest pośród siedmiu innych krajów – USA, Kanady, Grenlandii, Islandii, Norwegii, Szwecji i Finlandii. Około 500 000 ludzi żyje w jednym z wielu rdzennych narodów, których pochodzenie i więzi wykraczają poza współczesne granice. W ostatnim pokoleniu wiele z tych społeczności połączyło się w duże organizacje regionalne, które promują swoje interesy wśród społeczności międzynarodowej.

Spory terytorialne były do ​​tej pory rozpatrywane w gronie stron zainteresowanych. Zazwyczaj państwa uzgadniały podziały terytoriów pokojowo i w dobrej wierze. W 2010 roku Rosja i Norwegia ostatecznie uzgodniły, jak mają kształtować się granice na wodach arktycznych. Co do przy brzegowych obszarów Arktyki każdego z państw, nie ma większych sporów terytorialnych.

Wszystkie narody w Arktyce mogą ubiegać się o wyłączną strefę ekonomiczną, która rozciąga się na 200 mil morskich od brzegu danego kraju. Narody mają prawo do badań i przeszukiwań wód i dna morskiego w obrębie ich stref – ale nie na obszarze, który uważa się za wody międzynarodowe. Konwencja Narodów Zjednoczonych o Prawie Morza, traktat ratyfikowany przez 168 krajów, reguluje w jaki sposób powinno określać się, które państwa mają prawa do danego obszaru. Rosja w 2001 r. złożyła pierwsze w historii roszczenie prawne dotyczące dóbr morskich poza wyłączną strefą ekonomiczną zgodnie z konwencją. Po odrzuceniu tej wizji Kreml ponownie ją przedłożył w 2015 r. Natomiast Dania wniosła roszczenie o bliskie tereny bieguna północnego i oczekuje się, że Kanada zrobi to samo niedługo. Rosyjska postawa tutaj była uprzejma i dyplomatyczna. W sytuacji roszczenia praw aż do wyłącznej strefy ekonomicznej Kanady, Rosja zdecydowała się nie, być może, by uniknąć potencjalnej prowokacji.

Na dalekiej północy jednak Dania i Rosja są na tyle blisko, aby nie zgadzać się, co do obszarów do których każde z tych państw rości sobie prawa terytorialne (różowy obszar na mapie poniżej) Oczywiście pozostają inne punkty sporne na mapie, z których najbardziej konfliktogennym może okazać się granica amerykańsko-rosyjska.

https://www.dur.ac.uk/resources/ibru/resources/Arcticmap04-08-15.pdf

 Jak widać na załączonym obrazku poniżej, Rosja posiada największą liczba obiektów wojskowych znajdujących się w obszarze koła podbiegunowego. Ma na to wpływ przede wszystkim linia brzegowa, która jest najdłuższą ze wszystkich państw północy. Nowe bazy lotnicze, lodołamacze, siły lądowe, pociski i tym podobne wydają się popierać szeroko rozpowszechnioną troskę o arktyczną militaryzację. Moskwa zbudowała lub odnowiła różne obiekty wojskowe wzdłuż wybrzeża Arktyki i wiele na północy wysuniętych wyspach. Wiele z tych obiektów jest już chronionych przez zaawansowane systemy obrony powietrznej. Rosja ogłosiła także utworzenie brygad arktycznych na tym obszarze, jednocześnie zwiększając swoją działalność morską.

Pokrywa lodowa zmniejsza się, ale może również nie zniknąć całkowicie przez następne 25 lat, co powoduje, że bezpieczne w żegludze szlaki arktyczne mogą być powolne przez zalegające lodowce. Arktyka to także jedno z najtrudniejszych wyzwań gospodarczych. Nawet gdy nie ma lodu jest tam zimniej, co powoduje, że warunki do życia dla ludzi, nie są sprzyjające. Niewielki zasięg satelitarny utrudnia nawigację i śledzenie. W 2016 r. odbyło się zaledwie 19 podróży między Europą i Azją przez Północną trasę morską, niższej niż średnia od czasu otwarcia przez Rosję szlaków dla innych krajów w 2009 r. Perspektywy rozwoju Arktyki dla Rosji są kusząco, dlatego największy na świecie kraj modernizuje swoje porty i przytłaczającą flotę lodołamaczy.

Rosyjskie morskie szlaki transportowe potencjalnie skracają aż o 40 procent odległość w stosunku do najbardziej uczęszczanego szlaku handlowego ze wschodu na zachód przez Kanał Sueski. Rosja utrzymuje już co najmniej 16 portów na trasie o długości 3000 mil. Północny szlak handlowy jest atrakcyjną okazją dla kraju, który jest spragniony dochodów i statusu władzy. W połowie listopada 2017 roku, Putin zaproponował, by statki pływające pod banderą rosyjską mogły przewozić i magazynować węglowodory wzdłuż północnej trasy morskiej, sygnalizując tym samym duże zainteresowanie rozwijaniem własnych północnych firm żeglugowych i generowaniem przychodów na modernizację infrastruktury wzdłuż wybrzeża.

Przeprawa morska Północno-Zachodnia, która przebiega od Cieśniny Davis’a między Kanadą a Grenlandią do Cieśniny Beringa, prawdopodobnie pozostanie zasadniczo nieosiągalna w przeprawie dla regularnej żeglugi handlowej jeszcze przez dłuższy czas. Lód jest bardziej niebezpieczny, a sama trasa, potencjalnie krótsza o około 30 procent niż istniejące trasy, jest słabo rozwinięta, nawet w porównaniu do obiektów na północy Rosji.

Globalny zarządca aktywami finansowymi, Guggenheim Partners rzucił nieco światła na to, co może się wydarzyć w Arktyce. Ostatnie siedem lat spędzono badając region arktyczny, a w ciągu ostatnich trze lat zgromadzono bazę danych 900 planowanych, przetworzonych, ukończonych, anulowanych i pożądanych projektów infrastruktury arktycznej. Niektóre projekty odzwierciedlają wielkie ambicje dotyczące modernizacji systemów krajowych, przemysłowych i społecznych. Inne mają mniejszą skalę i mają na celu połączenie oddalonych miejsc w większe struktury handlu. Łącznie wymagałyby one 1 biliona dolarów inwestycji.

Jak dotąd rosyjskie pieniądze ze sprzedaży ropy i gazu zagwarantowały wiele pracy, dając prezydentowi Władimirowi Putinowi przewagę, ponieważ zmieniające się warunki zapewniają dostęp do nowych bogactw. Rosja ma przytłaczającą przewagę nad sąsiadami, mając prawie 250 potencjalnych projektów. Finlandia, USA i Kanada podążają za liczbą pozycji na liście życzeń. Podkreślenie wielu z tych inicjatyw to ostrożne manewrowanie Chin – czy to poprzez arktyczne transakcje handlowe czy strategiczne finansowanie. Którzy mogą najpierw budować swoje projekty, a kto je finansuje, pójdą daleko w celu określenia, które kraje są najlepiej przygotowane do wywierania dominacji gospodarczej w regionie w nadchodzących dziesięcioleciach.

Przedsiębiorstwa zajmujące się wydobyciem surowców, budową dróg, energią odnawialną i usługową stanowią największą liczbę indywidualnych projektów infrastrukturalnych według sektorów. Projekty związane z wydobyciem ropy i gazu wymagają największych nakładów inwestycyjnych – nawet 200 miliardów dolarów lub więcej w porównaniu do następnych trzech kategorii łącznie (górnictwo, energia odnawialna i kolej). Koło podbiegunowe może posiadać ponad jedną piątą nieodkrytych złóż ropy naftowej i gazu na świecie, z czego większość znajduje się na morzu. Jednak przy ropie naftowej około 60-70 dolarów za baryłkę, nie wszystkie będą warte realizacji.

Istnieje co najmniej jeden ważny powód, dla którego Rosja ma pozostać dominującym graczem w regionie: kraj ten jest bogaty w zasoby naturalne, których nieproporcjonalnie duża część znajduje się w Arktyce. To dlatego północ kraju odpowiada już za około 20 procent rosyjskiego produktu krajowego brutto, a Rosja wnosi około dwóch trzecich do ogólnej gospodarki Arktyki. Prezydent Władimir Putin przewodniczył ambitnym finansowo i technicznie celom energetycznym. Oficjalnie otworzył  kosztującą 27 miliardów dolarów fabrykę skroplonego gazu ziemnego o nazwie Yamal LNG, na półwyspie Jamał w północno-zachodniej Syberii.

Arktyka oferuje także energię wodną, wiatrową, geotermalną i słoneczną. Przemysł wydobywczy od dawna pragnął wydobywać arktyczne złoto, srebro, grafit, nikiel, miedź, tytan, żelazo, ołów, węgiel, diament, uran i metale ziem rzadkich, które są kluczowe dla zaawansowanych urządzeń. A na terenach lądowych Arktyki istnieją już sieci energetyczne, kolejowe, autostrad, podmorskich światłowodów telekomunikacyjnych, satelity i korytarze lotnicze tak by region ten rozwinął się jeszcze bardziej gospodarczo.

Otwarcie się północnego morskiego obszaru Rosji, stawia ten kraj w doskonałej sytuacji ekonomicznej i geopolitycznej. Wraz z otwarciem wspomnianego terminalu Yamal LNG, pierwszym odbiorcą skroplonego gazu były Chiny, które borykają się z problemem wzrastającego zapotrzebowania na gaz. Polityka środowiskowa Państwa Środka związana z zanieczyszczonym powietrzem, wprowadza ograniczenie w wydobywaniu węgla do produkcji energii, w związku z tym Chiny muszą zaspokoić potrzeby energetyczne z czystych źródeł energii. Jednym z czystych źródeł energii będzie energia jądrowa a za nią właśnie gaz ziemny. Pod koniec bieżącego roku ma zastać ukończona pierwsza nitka gazociągu Siła Syberii, natomiast uruchomienie przesyłu gazu ma nastąpić pod koniec 2019 ze względu na sprawy techniczne.

Następnym znamiennym wydarzeniem stawiającym Rosję w znakomitej sytuacji, jest ogłoszony przez Chiny na początku roku 2018, Polarny Jedwabny Szlak, który ma być uzupełnieniem do koncepcji geopolitycznej wskrzeszającej antyczny jedwabny szlak handlowy łączący handlowo Chiny z Europą, czyli koncepcji Jednego Pasa, Jednej Drogi. Wydając swój pierwszy oficjalny raporty dotyczący polityki arktycznej, Chiny zapowiedziały, że będą zachęcać przedsiębiorstwa do budowy infrastruktury i przeprowadzenia komercyjnych arktycznych podróży, torując tym samym drogę dla nowych szlaków żeglugowych. Chiny, mimo że nie są państwem arktycznym, coraz bardziej stają się aktywne w regionie polarnym, co może potwierdzać uczestnictwo w Radzie Arktycznej, do której przyłączyły się w 2013 roku. Raport dotyczący polityki arktycznej mówi, że Chiny są zainteresowane również wydobyciem ropy, gazu, surowców mineralnych i innych niekopalnych źródeł energii. Ponadto Chinom zależy na rozwoju rybołówstwa i turystyki w regionie. Dzięki strategicznemu partnerstwu Chin i Rosji, obszar Arktyki może w ciągu dekady doświadczyć szybkiego rozwoju infrastrukturalnego i ekonomicznego.

Co ważne odnotowania, północne rosyjskie szlaki handlowe przechodzące przez cieśninę Beringa, nie tylko skracają drogę z Chin do Europy, która jest głównym odbiorcą towarów chińskich, ale także omijają szlaki handlowe kontrolowane przez Stany Zjednoczone. Chiny zdają sobie sprawę z zagrożeń wynikających z realizacją projektu Jedwabnego Szlaku przechodzącego drogą lądową przez kraje Bliskiego Wschodu, Azji Centralnej i Europy, czego dowodem może być wojna na zachodzie Ukrainy czy wojna w Syrii. Amerykańskie wojska stacjonują również w Afganistanie, przez który planowana jest jedna z nitek jedwabnego szlaku. Dla Stanów Zjednoczonych to Chiny są wrogiem numer jeden, o czym świadczyć może tocząca się wojna handlowa, mająca na celi osłabienie gospodarcze Chin. Szlaki handlowe nie mogą zostać przerwane i nie mogą napotykać problemów. Przyłączenie się wszystkich państw do ambitnej inicjatywy chińskiej jest zatem bardzo trudnym zadaniem.

Co innego, jeśli szlak handlowy, kontrolowany jest przez jedno państwo. Tak jest właśnie w przypadku arktycznego szlaku, regionu na razie spokojnego geopolitycznie, kontrolowanego przez Rosję. Jedna droga z Chin do Europy, może wieść przez Cieśninę Beringa, blisko terenów lądowych stanu Alaski, Stanów Zjednoczonych. Ponadto, rozwijana jest dodatkowo myśl o tym, by wykorzystać również dziesiątą co do wielkości rzekę Lenę. Udrożnienie spływu tą rzeką spowodowało by, że Chiny odcięły by się całkowicie od jakiekolwiek wrogiej ingerencji Stanów Zjednoczonych w handlu z Europą i jeszcze bardziej skróciłoby czas żeglugi, niż przez Cieśninę Beringa.

Dlatego Rosja staje się bardzo ważnym partnerem Chin i jeśli doszłoby do porozumienia chińsko-rosyjskiego w sprawie przepraw handlowych do Europy omijając tereny kontrolowane przez Stany Zjednoczone, to strategiczny cel Chin zostałby zrealizowany.

Co więcej i nie jest to wykluczone, jeśli Rosja porozumiałaby się z Chinami, odnośnie poprowadzenia eksportu chińskich towarów do Europy przez tereny kontrolowane przez Rosję, to Stany Zjednoczone mogłyby z kolei porozumieć się z Rosją, by ta blokowała handel chiński. Jest to sytuacja możliwa do spełnienia, jednak na tą chwilę dość odległa biorąc pod uwagę stosunki amerykańsko-rosyjskie i serie sankcji nałożonych na Rosję, co powoduje, że Rosja zbliża się bardziej do Chin we współpracy między tymi państwami.

Według długoletnich planów, Chiny mają stać się światową potęgą pod względem ekonomicznym, technologicznym do roku 2049, niektóre plany zakładają rok 2035. Czy uda się Chinom osiągnąć swoje cele strategiczne do tego czasu? Pewne jest to, że Chiny są państwem ambitnym i w ciągu 30 lat, wyrosły na drugą gospodarkę świata, paradoksalnie dzięki systemu międzynarodowemu stworzonego przez Stany Zjednoczone. Jednak by osiągnąć cele, jakie wyznaczyły sobie Chiny, nie wystarczy tylko ambicja tego państwa, ale wydaje się, że będzie potrzebna również Rosja. Nowy porządek międzynarodowy pod przewodnictwem Chin, może w głównej mierze zależeć od przychylności Rosji i na tą chwilę współpraca między dwoma państwami rozwija się wyśmienicie.

Podziel się:


Be First to Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Translate »