Press "Enter" to skip to content

Ekonomiczny zwrot Maroka ku masom kontynentalnym Afryki

Jednym ze skutków kryzysu finansowego, który dopiero niedawno staje się realny, jest odwrót zachodnich banków z kontynentu Afryki. Zjawisko to oraz zmniejszone zaufanie do swoich tradycyjnych partnerów leżą za niespodziewanie energetycznym, gospodarczym krokiem Maroka w kierunku mas własnego kontynentu.

Po zmianach konstytucyjnych, które nastąpiły po arabskim powstaniu w 2011 roku, będący teraz u władzy król Mohammed VI wprowadza strategię rozwoju Maroka polegającą na ekspansji biznesu i dyplomacji w Afryce.

Cynicy słusznie zauważają, że retoryka “państw rozwojowych” i “współpracy południe-południe” zbyt często nie spełniała afrykańskich aspiracji, co znalazło odzwierciedlenie w przygnębiających danych o handlu regionalnym, czy też we wzroście gospodarczym. Wciąż pozostaje duże znaki zapytania dotyczące poziomu ryzyka, które są widoczne w Maroku, obracającym się w kierunku południowym, ale trend ten nie może zostać zignorowany, jeśli chcemy zrozumieć współczesną Afrykę.

Finanse stanowią wizytówkę dla Maroko Inc, wycofanie się lub zmniejszenie udziału międzynarodowych banków w finansowaniu afrykańskich projektów w ciągu ostatniej dekady stworzyły próżnię, która została wypełniona przez instytucje Casablanki. Sukces komercyjny wielkiej trójki – Attijariwafa Bank, BMCE Bank i Banque Centrale Populaire (BCP) – stworzył poczucie, że Maroko może rozszerzać swoje wpływy daleko poza kraje Afryki Zachodniej, z którymi ma historyczne powiązania.

Proces ten pomógłby skonsolidować kluczowe cele krajowe, w tym potwierdzenie, że sporne tereny Sahary Zachodniej są częścią większego marokańskiego królestwa, a nie byłą hiszpańską kolonią aspirującą do niepodległości. Nowe spojrzenie Maroka ku dalszym krańcom Afryki sprawiło, że przywrócenie członkostwa w Unii Afrykańskiej w styczniu 2017 r. stało się niezbędne, kończąc tym samym bojkot sięgający roku 1984, po tym jak rywalizująca Saharyjska Arabska Republika Demokratyczna (SADR) została przyjęta jako pełnoprawny członek unii.

Marokańskie banki, firmy ubezpieczeniowe, firmy telekomunikacyjne, górnictwo i budownictwo mają znaczącą obecność w krajach afrykańskich, czyniąc królestwo godnym uwagi źródłem bezpośrednich inwestycji zagranicznych w niektórych częściach kontynentu. Marokańskie inwestycje w Afryce wyniosły w latach 2010-2018 około 10,2 miliarda dolarów.

Zainteresowanie królestwa południowymi sąsiadami wynika zarówno z motywów politycznych, jak i ekonomicznych. Pod przewodnictwem króla Mohammeda VI Maroko wykorzystuje tak zwane “soft power”, na które składają się inwestycje, dyplomacja, edukacja i kontakty kulturalne, aby wykreować strefę wpływów na kontynencie, co przynosi korzyści marokańskiej gospodarce i zwiększa jej międzynarodową pozycję. W ostatnich latach król odwiedził wiele afrykańskich narodów, podpisując gospodarcze porozumienia, co pomogło utorować drogę marokańskim firmom. Wiele z tych porozumień, jak twierdzą analitycy, było wsparciem dla polityki zagranicznej Maroka w kwestii wzmocnienia międzynarodowego poparcia dla roszczeń wobec spornego terytorium Sahary Zachodniej.

Maroko kontroluje już większość terytorium, ale jego suwerenność kwestionuje Front Polisario, ruch saharyjski z siedzibą w Algierii, domagający się niepodległości Sahary Zachodniej, dawnej hiszpańskiej kolonii. Wysiłki ONZ w celu rozwiązania konfliktu utknęły w martwym punkcie od prawie 30 lat. Wiele krajów afrykańskich poparło Polisario i uznało samo-proklamowaną Saharyjską Arabską Republikę Demokratyczną, ogłoszoną w 1976 roku. Przez lata jednak Maroko starannie było w stanie odwrócić pozycję niektórych i przekonać innych do przyjęcia neutralnego stanowiska.

Wątpiący w rozszerzenie ambicji Maroka na wcześniej nieznane dotąd rynki, od Egiptu po Etiopię i Nigerię, ignorują określony model działalności. Nie jest już niezwykłe to, że jedna trzecia zysków marokańskiego Attijariwafa Bank pochodzi z innych afrykańskich rynków, że gigant fosforanowy OCP Group inwestuje w Etiopii, a nawet, że Rabat planuje gazociąg z Nigerii, rywala politycznego w kierunku Morza Śródziemnego.

Inicjatywy takie jak Casablanca Finance City zostały stworzone w taki sposób, aby zapewnić pomost dla pracujących w Afryce. Casablanca Finance City to marokański hub dla lokalnego i zagranicznego biznesu. Marokańska spółka holdingowa SNI, w większości należąca do rodziny królewskiej, stała się afrykańską ikoną i tożsamością.

Ubieganie się Maroka o członkostwo we Wspólnocie Gospodarczej Państw Afryki Zachodniej (Ecowas) i związanego z nią rynku energii elektrycznej jest logicznym rozwiązaniem, który stwarza dalszy potencjał rozwoju. Zaangażowanie Rabatu w potencjalny gazociąg “białego słonia” i system dystrybucyjny obejmujący Afrykę Zachodnią, powoduję że ambicje Maroka bycia południowo-afrykańskim hub’em energetycznym mogłyby się ziścić.

Pivot nie dotyczy jednak instytucjonalności. Wykorzystuje historyczne więzi, w tym bliskie stosunki z przywódcami, takimi jak prezydent Wybrzeża Kości Słoniowej Alassane Ouattara i przyjacielem z lat dzieciństwa króla Mohammeda, Ali Bongo Ondimba, prezydent Gabonu. Ponadto, styl ubierania się króla w wielobarwne szaty djellaba i promowanie “umiarkowanych” sufi islamskich wartości są współczesnym spojrzeniem na tradycyjne powiązania, które obejmują Saharę.

Myślący przyszłościowo bankier z Casablanki upomina tych, którzy mówią, że związki Sufi z Afryką Zachodnią są niezbędne do zrozumienia współczesnego biznesu. Jeszcze inni mówią, że identyfikacja Maroka z północnoafrykańskimi Qadiriyya i Tijaniyya, które mają długą tradycję obecności w Afryce Subsaharyjskiej, wzmocniła pozycję Maroka z przywódcami takimi jak Nigeryjski prezydent Muhammadu Buhari.

Król Mohammed słusznie skoncentrował się na wynikach w Afryce. Jednak ambicje króla nie są pozbawione ryzyka. Uczestnictwo Maroka w Ecowas utknęło w martwym punkcie. Pułapki związane z budowaniem ambicji rozwojowych w subsaharyjskiej Afryce przez banki i duże firmy są dyskutowane prywatnie, ale ograniczane publicznie. Maroko musi działać z Saharyjska Arabska Republika Demokratyczna członkiem Unii Afrykańskiej, co może komplikować stosunki dyplomatyczne z niektórymi krajami.

Niemniej jednak konflikt nie powstrzymuje królestwa przed coraz większą liczbą inicjatyw, nad coraz szerszym spektrum afrykańskich regionów i sektorów. Podczas, gdy nowa afrykańska strategia Maroka jest najbardziej widoczna w transakcjach handlowych, wskazuje również na tworzenie się prawdziwie postkolonialnego porządku afrykańskiego.

\Źródło: Financial Times© Tekst oryginalny

Podziel się:


Be First to Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Translate »