Press "Enter" to skip to content

Chińczycy niemile widziani

Sąd w Kijowie odrzucił apelację chińskiej spółki o odblokowanie posiadanych udziałów w ukraińskim przedsiębiorstwie produkującym silniki lotnicze.

W 2017 roku, chiński Skyrizon Aircraft Holdings Limited nabył 56% udziałów w Motor Sicz, ukraińskim gigancie produkującym silniki lotnicze. Jednak kilka miesięcy od transakcji, udziały zostały zamrożone, a sprawą zajęła się ukraińska służba bezpieczeństwa (SBU). Co więcej, Stany Zjednoczone naciskają na unieważnienie umowy.

W swoim orzeczeniu sąd podtrzymał swoją decyzję o zamrożeniu udziałów, powołując się na prowadzone śledztwo ukraińskiego SBU. Służba Bezpieczeństwa bada, czy sprzedaż Motor Sicz nie stanowi zagrożenia bezpieczeństwa narodowego, oddając wrażliwą technologię w obce ręce. Skyrizon planuje kolejne odwołania. Jednak ukraiński Komitet Antymonopolowy wszczął własne dochodzenie w tej sprawie i ma zdecydować o ewentualnym zablokowaniu transakcji nabycia udziałów przez chińską spółkę.

Amerykański sprzeciw

23 sierpnia 2019 roku amerykański Wall Street Journal podał do wiadomości, że Amerykanie starają się wywrzeć presję na Ukrainę, aby ta niedopuściła do finalizacji nabycia ponad połowy udziałów Motor Sicz. Tę wiadomość potwierdził sam doradca prezydenta Stanów Zjednoczonych ds. bezpieczeństwa John Bolton, 27 sierpnia podczas wizyty w Kijowie, przestrzegając przed oddaniem w “chińskie ręce”jednego z największych na świecie producentów silników lotniczych. Sprawy potoczyły się szybko, bo już 29 sierpnia amerykańska administracja ogłosiła rozpoczęcie przeglądu wydatków na pomoc wojskową dla Ukrainy, która w 2019 roku wyniosła blisko 250 mln USD.

Oczywiście należy postrzegać taką kolej rzeczy, jako swego rodzaju sygnał ostrzegawczy dla władz ukraińskich, aby porzuciły pogłębienie współpracy z Chinami w sferze przemysłu zbrojeniowego. Reakcja amerykańska postawiła władze Ukrainy przed dylematem, czy zgodzić się na przejęcie Motor Sicz przez Chińczyków, narażając jednocześnie na szwank strategiczne relacje ze Stanami Zjednoczonymi, czy zrezygnować z transakcji, co pogłębi obecne problemy przedsiębiorstwa.

Zaniepokojenie Waszyngtonu budzi możliwość przejęcia przez kapitał chiński technologii i wykwalifikowanego personelu Motor Sicz. Pozwoliłoby to Pekinowi nie tylko wesprzeć chiński przemysł lotniczy, lecz także przejąć serwisowanie silników lotniczych, głównie do używanych na całym świecie śmigłowców Mi. Sprzedaży firmy stronie chińskiej wciąż nie zaakceptował Komitet Antymonopolowy Ukrainy, co oznacza, że Kijów ma możliwość wpłynięcia na tę transakcję. 

Dowiedz się więcej: Chiny zainwestują więcej w sieć 5G

Publiczna reakcja strony chińskiej na działania amerykańskie jest wstrzemięźliwa. Ambasada Państwa Środka w Kijowie wydała oświadczenie, w którym podkreślono, że transakcja jest rezultatem relacji między prywatnymi podmiotami i uznano, że wypowiedź Boltona na temat nieprzejrzystości działań podmiotów chińskich jest bezpodstawna.

Motor Sicz

Zakłady Motor Sicz z Zaporoża oferują szeroką gamę silników turboodrzutowych, turbośmigłowych i turbowałowych stosowanych w większości typów śmigłowców konstrukcji sowieckiej oraz opartych na nich, a także samolotów szkolno-bojowych, pasażerskich i transportowych (głównie biura konstrukcyjnego Antonowa). Poza silnikami lotniczymi, oferowanymi na rynek cywilny i wojskowy, Motor Sicz produkuje także bloki energetyczne dla elektrowni gazowych.

Do lat 2015–2016 głównymi odbiorcami silników Motor Siczy byli rosyjscy producenci samolotów i śmigłowców (zarówno na potrzeby wewnętrzne, jak i na eksport). Mimo formalnego zerwania przez Ukrainę więzi kooperacyjnych z Rosją i postępującej utraty rynku rosyjskiego Motor Sicz pozostaje jednym z największych przedsiębiorstw przemysłu elektromaszynowego na Ukrainie. Jednak od 2018 r. produkcja, a tym samym zyski jej zakładów systematycznie spadają.

Do pogorszenia sytuacji firmy przyczynia się fakt, że jej głównymi zewnętrznymi poddostawcami w zakresie podzespołów do produkowanych w Zaporożu silników pozostają przedsiębiorstwa rosyjskie. Jednocześnie Rosja systematycznie zastępuje ukraińskie silniki odpowiednikami własnej produkcji. W perspektywie kilku lat oznacza to całkowitą utratę nie tylko rynku rosyjskiego, lecz także rynków innych państw użytkujących śmigłowce sowieckie lub oparte na ich konstrukcji rosyjskie. Sytuacji nie zmieniają podejmowane przez Motor Sicz próby poszerzenia oferty, m.in. o serwisowanie, remonty i modernizacje śmigłowców, głównie dla armii ukraińskiej (w tym względzie również daje o sobie znać uzależnienie od dostaw elementów z Rosji).

Photo from UNIAN

Motor Sicz, podobnie jak pozostałe duże przedsiębiorstwa ukraińskiego przemysłu zbrojeniowego, ma ograniczone możliwości zastąpienia współpracy z firmami rosyjskimi kooperacją z producentami zachodnimi. Podyktowane jest to przede wszystkim brakiem zainteresowania przedsiębiorstw z UE i USA utrzymywaniem potencjalnej konkurencji (w interesie każdego producenta leży zdobywanie rynków zbytu przede wszystkim dla własnych produktów), a także różnicami technologicznymi.

Partnerzy zachodni byliby w stanie wejść w kooperację z Motor Siczą pod warunkiem wykorzystania ukraińskich zakładów w charakterze podwykonawcy w zakresie produkcji i dostaw silników własnej konstrukcji, w pierwszym rzędzie na rynek wewnętrzny Ukrainy. Wiązałoby się to nie tylko z zasadniczymi zmianami strukturalnymi w Motor Siczy, lecz także z odejściem ukraińskich użytkowników, głównie Sił Zbrojnych Ukrainy, od konstrukcji sowieckich i poczynienia przez nich inwestycji w zakup samolotów i śmigłowców zachodnich.

Dowiedz się więcej: Kto przoduje w kluczowych sektorach technologicznych?

Dotychczas Kijów zdecydował się na nabycie we Francji śmigłowców dla formacji MSW, ale nie są to konstrukcje najnowsze i transakcja ta nie wiązała się z wymiernymi korzyściami dla ukraińskiego przemysłu zbrojeniowego.

Niepewna przyszłość ukraińskiego producenta

Władze Ukrainy zwlekają z podjęciem ostatecznej decyzji w sprawie udziału kapitału chińskiego w Motor Siczy. Świadczy o tym brak stanowiska Komitetu Antymonopolowego Ukrainy, który miał wydać decyzję pod koniec lipca 2019 roku. Jest mało prawdopodobne, aby Kijów zdecydował się na udzielenie zgody na przejęcie kontroli nad przedsiębiorstwem przez Chińczyków kosztem pogorszenia stosunków z USA. Władze ukraińskie będą w pierwszym rzędzie dążyć do upaństwowienia Motor Siczy bądź przynajmniej częściowego udziału w nim UkrOboronPromu.

Biorąc pod uwagę coraz gorsze wyniki finansowe głównych przedsiębiorstw tego koncernu, postępującą zapaść technologiczną (po zerwaniu więzów kooperacyjnych z Rosją i w sytuacji niemożności zastąpienia ich współpracą z Zachodem) i brak perspektyw na duże kontrakty (zarówno na potrzeby armii ukraińskiej, jak i na eksport), pozyskanie jednego z nielicznych dużych i względnie rentownych przedsiębiorstw ukraińskiego przemysłu zbrojeniowego stanowi warunek przetrwania, a przynajmniej chwilowej poprawy kondycji finansowej koncernu.

Wejście w kooperację z Chinami i związane z tym dokapitalizowanie Motor Siczy, a pośrednio całego UkrOboronPromu, pozwoliłoby powstrzymać przynajmniej w perspektywie kilku najbliższych lat postępującą zapaść przemysłu zbrojeniowego Ukrainy. Aczkolwiek wysoce prawdopodobne jest, że docelowo większość lub nawet całość produkcji Chińczycy przeniosą do ChRL, zakłady w Zaporożu przez wiele lat pozostałyby istotne jako posiadacz certyfikatów i umów serwisowych dotyczących silników lotniczych prawie na całym świecie.

Z drugiej strony porozumienie z Chinami naraża na szwank strategiczne relacje Kijowa z USA. Rezygnacja ze sprzedaży Motor Siczy przez Skyrizon będzie oznaczać postępującą degradację zakładów do poziomu obserwowanego obecnie w przedsiębiorstwach skupionych w UkrOboronPromie. Należy przyjąć, że ewentualna realna kooperacja z Zachodem może nastąpić tylko w sytuacji wygaszenia produkcji silników opartych na konstrukcjach sowieckich. W przyszłości Motor Sicz – o ile przetrwa – będzie dostawcą podzespołów i/lub montownią silników konstrukcji i produkcji zachodniej.

Źródło: Reuters, Wall Street Journal, OSW, motorsich.com

Podziel się:


Be First to Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Translate »