Press "Enter" to skip to content

Saudyjczycy na rozmowach gospodarczych w Chinach

Jak informuje saudyjska agencja informacyjna SPA, podczas wspólnego forum inwestycyjnego w Pekinie, Arabia Saudyjska podpisała dzisiaj 35 umów dotyczących współpracy gospodarczej z Chinami o łącznej wartości 28 miliardów dolarów.

Między innymi, saudyjskie Aramco zgodziło się na utworzenie przedsięwzięcia joint venture z chińskim konglomeratem Norinco w celu rozwoju kompleksu rafineryjno-petrochemicznego, w północno-wschodnim chińskim mieście Panjin. Szacunkowa wartość projektu to ponad 10 miliardów dolarów. W ramach wspólnego projektu,  strony utworzą spółkę o nazwie Huajin Aramco Petrochemical Co. Projekt obejmuje budowę rafinerii o zdolności produkcyjnej 300 000 baryłek ropy dziennie. Kompleks ma rozpocząć swoją działalność w 2024 roku, a Saudi Aramco zobowiązuje się do dostarczenia do 70 procent surowca na rzecz kompleksu.

Inwestycje mogą pomóc Arabii Saudyjskiej odzyskać pozycję największego eksportera ropy naftowej do Chin. Przez ostatnie trzy lata, Rosja utrzymuje pozycję lidera w eksporcie tego surowca do Państwa Środka. Saudi Aramco ma zamiar zwiększyć udział w rynku poprzez umowy gospodarcze z chińskimi rafinerami.

Ponadto, saudyjskie Aramco podpisało umowę zakupu 9-procent udziału w chińskim Zhejiang Petrochemical. Formalizuje to wcześniej ogłoszony plan nabycia udziałów w kompleksie rafineryjno-petrochemicznym w Zhoushan o możliwościach produkcyjnych 400 000 baryłek ropy dziennie w Zhoushan.

Czołowy dyplomata rządku chińskiego Wang Yi powiedział, że Chiny widzą ogromny potencjał w gospodarce Arabii Saudyjskiej i chcą bardziej zaawansowanej współpracy technologicznej. Jak podkreśla, Chiny nie będą dążyć do odgrywania większej roli w polityce na Bliskim Wschodzie. Dzięki temu, iż Chińczycy nie mają wrogów, mogą pozwolić sobie na współpracę ze wszystkimi krajami w regionie. Dalej argumentuje, że rosnące wpływy Chin na Bliskim Wschodzie pochodzą z czystej przyjaznej współpracy. A taka forma partnerstwa z pewnością zostanie przyjęta z zadowoleniem przez kolejne kraje na Bliskim Wschodzie.

Saudyjski Książę Koronny powiedział, że stosunki Arabii Saudyjskiej z Chinami mają długą tradycję.

Jak wspomniał, setki a nawet tysiące lat interakcji między Arabią Saudyjską a Chinami było przyjaznych. W tak długim okresie wymiany z Chinami nigdy nie wystąpiły problemy z Chinami. Następnie dodał, że Inicjatywa Jedwabnego Szlaku i strategiczna orientacja Chin są w dużym stopniu zgodne i zbieżne z saudyjskim programem Vision 2030. W ubiegłym roku wymiana saudyjsko-chińska handlowa między krajami wzrosła o 32 procent. Arabia Saudyjska stara się również, aby język chiński był włączony do programu nauczania w saudyjskich szkołach i uniwersytetach.

Źródło: Reuters©

2 komentarze

  1. Grzegorz 22/02/2019

    Chińczycy na Bliskim Wschodzie mają teraz całkiem komfortową sytuację, to trzeba im przyznać. Nie ciągnie się za nimi ciężar ostatnich 200 lat historii, który mają w pakiecie kraje Europy, a później Stany.

    Pekin robi doskonałe interesy w regionie. Chociaż też przyznać trzeba, że jest to zasługa określonych priorytetów chińskich i tego braku balastu właśnie – Rosja, zachód, a nawet Indie, nie mają już tego komfortu, ponieważ sprawy są zbyt polityczne. Ciekawe czy USA krew zalewa od tych umizgów saudyjsko chińskich czy mają tak mocne koneksje w Rijadzie, że mają to gdzieś. Bardzo interesujący temat do rozważań.

    PS: W drugim akapicie chyba jest literówka, bo chyba nie chodzi o 2014 rok. 😉

    • Tomasz Czyżewski Post author | 22/02/2019

      Dzięki, błąd już poprawiony. Niestety literówki to u mnie zasada:)

      Zgadza się, Chiny dzięki swojej zręcznej dyplomacji robią interesy nie tylko z krajami regionu Bliskiego Wschodu, ale także krajami afrykańskimi. Tam już zdecydowanie dominują w odniesieniu do pozostałych państw, a wszystko to bez militarnej agresji, a zachętom biznesowym i pewnie innym ukrytym umiejętnościom przekonywania. Gdyby nie czarny PR jaki serwują im Amerykanie to ekspansja chińskiego biznesu nadal nie napotykałaby oporu. Teraz docelowe kraje dużych inwestycji chińskich zaczynają stawiać trudniejsze warunki, co może trochę ostudzić ambicje Pekinu. A plan ekonomicznej dominacji nad Eurazją datowany na 2035 rok może przesunąć się w czasie.

      Sojusz chińsko-saudyjski rodzi z natury zagrożenie dla dolara amerykańskiego. W tym kontekście większego znaczenia nabiera wzrost produkcji amerykańskiej ropy naftowej i skroplonego gazu ziemnego. Utrzymanie dominującej roli dolara amerykańskiego w międzynarodowym systemie handlowym będzie zależeć od chęci importu wspomnianych surowców energetycznych przez inne kraje, a także same Chiny. Wydaje mi się, że wystąpienie praktycznie jednocześnie zjawiska wzmożonej produkcji LNG przez Amerykanów i silnego trendu w świecie na wykorzystanie gazu skroplonego, jest właśnie jednym ze sposobów utrzymania wiodącej roli dolara amerykańskiego w światowej wymianie handlowej. Amerykanie na pewno będą się blisko przyglądać umizgom saudyjskiego księcia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Mission News Theme by Compete Themes.